godz: 02:15 data: 2010.07.18


Ancky, ty głupi mięczaku.
Jest też wersja:
Ancky, ty głupi dzieciaku.

Anglia mi chyba naprawdę, kurwa, nie jest pisana.

Oczywiście, że jeszcze kiedyś tu wrócę.

Komentuj(1)


godz: 1:39 data: 2010.06.28
Przynajmniej Wayne pojedzie na wakacje :]

Dziś miał być taaaaki fajny dzień...
A. (między LG a LZ): Ciekawe, jak długo mogą się tak palić światła awaryjne...
- To policz sobie.
Ancky policzyła. 74 godziny + mniej więcej 24 biorąc pod uwagę to, że migają, a nie świecą cały czas. :]

"Hear their heartbeat...
We hear their heartbeat..."


W.: Gdyby to był Rio...
No właśnie, gdyby...
Jedyna korzyść dzisiejszego dnia: "Toooomek! Toooomek! :D No przecież on jest inteligentny!"
A jutro na śniadanie i tak obejrzę sobie chyba LM Moskwa 2008 :]

I jeszcze Mark W.! Masakra!

L., masz rację. Gdyby nie te nasze szsz...

PS. Po skaaaarb! ;)

Komentuj(0)


godz: 18:24 data: 2010.06.19


Wakacje. Wakacje.
Jeszcze do mnie nie dociera.
Śpię i szukam sobie miejsca.

"Tylko nocą do Agrikoli wróć...
Jam session do rana, tam królował blues...
To już minęło, te czasy, ten luz..."

Komentuj(2)


godz: 14:47 data: 2010.04.26
W tym wszystkim Ancky nie wytrzymała i też postanowiła poruszyć temat, o którym mówią wszyscy

Nie chcę, żeby legnicki park był imienia L. Kaczyńskiego.

Co do pani prezydentowej, wyrażam podziw, raczej taki nieokreślony, bardziej neutralny, niż pozytywny, że wystarczyło jej bycie tą, która na międzynarodowych imprezach poprawia mężowi krawat. Ludzi, których się nie rozumie, naprawdę podziwia się z takim nieokreślonym dystansem. Jako żona prezydenta miała tyle możliwości wypowiedzi własnych poglądów na kwestie inne niż te odpowiednie dla pani prezydentowej, realizowania ewentualnych pomysłów, po prostu działania, że to wręcz niewiarygodne, że była właśnie taka.
Bo ja pewnie na pewno bym nie potrafiła.
Los pani prezydentowej jest za bardzo... tendencyjny.
Swoją drogą, jakże ciekawą kwestią, idealnie pasującą do hipokrytycznej mentalności Polaków, a może i wszystkich ludzi na świecie, jest fakt, że jej styl bycia - niedbałość o firmowe ubrania, brak sympatii do mieszkania w pałacu prezydenckim, itd. przez całą kadencję było odbierane raczej jako wada, a po jej śmierci nagle stało się niebywałą zaletą...
No, ale teraz przecież nie będzie pani prezydentowej... No comments.



- Czyli teraz znowu jesteś Ancky?
A.: Nooooo :p
- To dobrze.
Bardzo dobrze.

Komentuj(1)


godz: 15:48 data: 2010.04.20
Żeby się porządnie wyspać.

Zawsze myślałam, że słowa typu "niestety", "z żalem", "skrzywdzić", "pragnąć", "tęsknić", "martwić się" to odległe, kiczowate science-fiction i występują tylko w tanich książkach i filmach. Myślałam, bo teraz ciągle dzieje się coś niestety, ciągle stwierdzam coś z żalem, ciągle kogoś krzywdzę, ciągle czegoś pragnę, ciągle za kimś tęsknię, ciągle się o coś martwię.
Bo teraz ciągle chyba muszę być dorosła.
A mam dość. Ile ja bym dała za kilka dni, tygodni, miesięcy na bezludnej wyspie... Żeby świat zapomniał o mnie, żebym ja mogła zapomnieć o świecie. Żeby ktoś wyłączył mi umysł, myśli i zostawił tylko odczuwanie świata. Żeby się porządnie wyspać. Żeby przesłuchać wszystkie zaległe płyty świata i przeczytać wszystkie zaległe książki świata. Żeby zniknąć, schować się.
A najśmieszniejsze jest to, że tylko na chwilę, bo przecież chcę za niedługo wrócić do tej, kurwa, dorosłości, która z pasją dobija każdego dnia. Bo przecież zazwyczaj mi się podoba.
"....I wish that I could just be brave
I must become a lion-hearted girl
Ready for a fight
Before I make the final sacrifice..."


M.:"Brak mi liceum, wtedy jedzenie było codziennie, a A. była typową blondynką."
Zapewniam, jestem. Z dumą potwierdzam tezę, że to nie kolor włosów, to stan umysłu...:
A. (na makro): Słaby wynik Europy to skutek słabego wyniku Francji...
Rozmowa mentalnych blondynek:
P.: Ej, gdzie się podział mój lód?
A.: (pełna powaga): Może się rozpuścił?
Rany, jak mi tego wszystkiego brakuje!

PS. I nawet udało mi się w weekend nikogo nie zabić.

PS2. Wszystkiego najlepszego z okazji krukospodlatarniwstania! :)

PS3. Może faktycznie jestem jak lodówka! ;)

Komentuj(1)


godz: 00:25 data: 2010.04.13


Moja muzyka przynajmniej wpisuje się w atmosferę żałoby.

Komentuj(1)


godz: 18:16 data: 2010.03.9
Może faktycznie...?

"- Wiesz, co dzisiaj w wyborczej przeczytałem? Że absolwenci msg są brani do wywiadu wojskowego! Może nie jest do końca tragicznie?
- Może faktycznie..."
Może faktycznie macie rację, że to tak po prostu wygląda? Że to po prostu normalne, każdy tak ma, każdy musi być hipokrytą? Że świat to jeden wielki kompromis i nie ma ani 'wybitnych jednostek' ani nawet naszego plebsa?

Zobaczymy. "...Nie musisz szukać swojego miejsca na świecie. Możesz mieć dużo swoich miejsc na świecie."

To był prawie dobry weekend.
To był prawie dobry dzień.
Jedynym smutnym aspektem dzisiejszego dnia były skrócone o połowę ćwiczenia z makro. ^^ Mogłabym godzinami siedzieć, patrzeć i słuchać pana z makro. Z prawie otwartą buzią jak "Jonasza", tyle, że nie w pierwszym rzędzie, co by się aż tak nie ujawniać :) (poza tym baaardzo ciężko znaleźć miejsce w pierwszej ławce xD). Bo Pan z makro to wcielenie Obywatela! ;)

Ancky w wersji wiosenny mistrzowski słoneczny blond:
K.: Masz może hasło na moodle do rachunkowości?
Ancky: (podaje hasło)
K.: A jakieś inne masz?
Ancky: Ale po co Ci inne?
K.: :D Wiesz, to mi się nie podoba... :D Inne przedmioty chcę!
Ancky: [bezcenne :] aaaa :D

W.: Wpisałem w wujka gagla "TBM", spodziewam się zalewu ekonomicznym bełkotem, a tu znienacka "Towarzystwo Miłośników Bytomia"
Ancky: ciekawe kto pracował na ich kliknięcia...
;)

PS. A wczoraj widziałam Świstaka!



Komentuj(1)


godz: 17:02 data: 2010.03.3


"...Ja nie bardzo wiem kim jestem sam
A ja trochę inny niż ten świat.
Chciałbym chyba nie chcę nic.
Ja malować konie i
samochodem białym być.
Marzycielem wolnym - nie mam wad.
Ja właściwie nikim - to będzie trwać.
Być człowiekiem, znaleźć, chcę
Uratować zycie raz.
Tylko dziś i mocno stać.
Ja jak wszyscy jestem taki sam.
Wszystko mam i chciałbym
zmienić coś, lecz nie wiem co.

I co byś chciał?
Kim jesteś teraz powiedz mi?
I co byś chciał?
A co tu najważniejsze jest?

Dwie powieści, dzieci to co mam.
Ja chemikiem piję parę lat.
I właściwie jest ok,
wiem na pewno nie chcę nic.
Sprawiedliwy świecie przyjdź!
Są wspomnienia, na marzeniach kurz
Mam sto lat i chciałbym
Tylko trochę dłużej żyć.

I co byś chciał?
Kim jesteś teraz powiedz mi?
I co byś chciał?
A co tu najważniejsze jest?

Dobrze, że spotkałem tylu ich.
Wyjątkowych, zwykłych tak jak ja.
I powiedzieli mi,
że bez marzeń, pragnień tych
życie wtedy traci sens...

Myslovitz "Gadające głowy 80-06"

Komentuj(0)


godz: 13:21 data: 2010.02.26
wiosna

Nienawidzę wiosny.
Wszystko budzi się do życia, wszystko i wszyscy są optymistyczni. Na ulicach ludzie uśmiechają się nie wiadomo po co, przyśpieszają kroku. Tak jakby słońce załatwiało wszystko, rozwiązywało każdy problem. To irracjonalne, złudne, głupie, idiotyczne! Człowiek jest taki śmieszny...
"Pierwszy powiew wiosny budzi lęk..."


"...- Miałaś takie przedmioty, których lubiłaś się uczyć?
- Miałam.
- A teraz masz?
- Nie.
- Właśnie. Spierdoliłem, ale oni zabrali mi przyjemność uczenia się."
Utwierdzam się w przekonaniu, że tę uczelnię skończą tylko ci, którzy sami zapracują, żeby im się podobało albo hipokryci.
Pod tym drugim względem idealnie znalazłam swoje miejsce.

Dowód? Nawet z panem Milewskim się przeprosiłam. Prawie z sentymentem znów przeszłam całe miasto z tą książką w rękach, tym razem jednak Poznań.
Człowiek jest taki śmieszny...

Wciąż słucham 'tej okropnej muzyki'.

Komentuj(2)


19.02.2010 godz. 12.21
Akcja - przedłużamy!

Wiecie, ile kosztuje bilet na Editors w Poznaniu? 81 złotych.
Dzisiejszy Nell kosztowałby mnie 20 złotych + 10 złotych + 20 złotych.
Karnet na Open'er 390 złotych.
A Glasto? ^^ Strach myśleć.

Skończę 'te pieprzone studia', przejdę przez wszystkie etapy rekrutacji w jakiejś full wypas korporacji, pobiegnę w wyścigu szczurów, nabawię się wrzodów żołądka, nerwicy i depresji (nie żeby to było dla mnie jakoś specjalnie trudne) i w końcu będę miała pieniądze!
Tyle, że już będę za stara, żeby bansować.
Bez sensu!

Albo napadnę na bank.


Znalazłam idealną książkę na moje bezsenne noce! Właśnie opublikowano 6000-stronicowy raport brytyjskiego Ministerstwa Obrony i Archiwum Narodowego z zeznaniami świadków, którzy widzieli UFO. Muszę to mieć!


Chcecie wiedzieć, co dzieje się w mojej przynudnawej telenoweli pt. 'podpisy'? Otóż jeszcze 4.
O, przedłużmy więc sesję! :)


Komentuj(1)





2010
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2009
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2008
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2007
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2006
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień

szablon wykonała: emm, pobrano z: szablony.blogowicz.info. wspierane przez: blog & dodatki na bloga.